Jeden skaner, dwa tryby: który do jakiej roboty
Raptor to w praktyce dwa skanery w jednej obudowie. Niebieski laser z 7 równoległymi liniami zbiera drobne detale. Podczerwień ze światłem strukturalnym łączy klatki po kształcie przedmiotu i nie potrzebuje znaczników. Tryb wybierasz przy każdym skanie, więc zakup nie zamyka Ci żadnej drogi.
Cały wybór sprowadza się do pytania: to, co skanujesz, jest małe i pełne szczegółów, czy duże i proste?
| Co skanujesz | Tryb | Dlaczego |
|---|---|---|
| Frezowana część, otwór, gwint | Laser | Rozdzielczość od 0,02 mm, ślady obróbki widać nawet przy ustawieniu domyślnym (0,15 mm) |
| Błyszczące aluminium po obróbce, przezroczysty pojemnik | Laser | Bierze je bez sprayu matującego |
| Obudowa, duża część maszyny | Podczerwień | Pole 930 x 580 mm z odległości 1 m, bez znaczników |
| Twarz, figurka, rzecz, której nie chcesz oklejać | Podczerwień | Łączy klatki po kształcie, więc znaczniki zostają w szufladzie |
Producent podaje dokładność 0,02 mm dla lasera, ale to wynik z pomiaru laboratoryjnego z odległości 100 mm. W podczerwieni to 0,1 mm, czyli pięć razy gorzej. Dlatego Raptora kupuje się dla lasera, a podczerwień to wygodny dodatek.
Laser w praktyce
Najmocniejszy argument za Raptorem to błyszczący metal: obrobione aluminium i nawet przezroczysty pojemnik laser bierze bez sprayu matującego. Samo skanowanie idzie szybko, do 60 fps, więc tył przedmiotu zbierzesz w minutę lub dwie. Zostaje jeden artefakt: w trybie laserowym na powierzchni bywa delikatny prążkowany wzór. Widać go, ale w obróbce da się go wygładzić.
Nie ustawiaj od razu najdrobniejszej siatki. Domyślna rozdzielczość rzędu 0,15 mm w zupełności wystarcza, żeby pokazać ślady po frezowaniu, a drobniejsze wartości zostaw na małe detale. Siatka dobrana do rozmiaru przedmiotu nie pogarsza dokładności, za to ogranicza ilość danych, które musi przeliczyć Twój komputer.
Skan to na początku tylko chmura punktów. Żeby wydrukować część albo przerobić ją w CAD, zamieniasz ją na siatkę STL. Creality Scan sam zamyka małe dziury, a dopracowanie siatki zrobisz w jednym z programów do skanowania 3D.
Co musisz mieć pod ręką
Raptor nie jest sprzętem, który wyjmiesz z pudełka i uruchomisz na byle laptopie na kanapie. Przejrzyj tę listę, zanim zdecydujesz.
Po pierwsze kabel i gniazdko. Skaner nie ma baterii ani własnego ekranu, więc oprócz USB-C do komputera potrzebuje zasilacza 12 V 2 A. Bezprzewodowo da się tylko z osobnym akcesorium Scan Bridge.
Dalej karta graficzna. Na ultrabooku bez niej Creality Scan męczy się na niskich klatkach, a MacBook Pro z M3 daje około czterokrotnie więcej klatek. Jeśli masz słaby laptop, dolicz nowy komputer do kosztów zestawu.
Z laserem wiążą się też znaczniki: odblaskowe, rozmieszczone nieregularnie, minimum cztery w każdym kadrze. Pole lasera jest niewielkie (270 x 170 mm z 300 mm), więc przy dużej części klejenia jest sporo.
Ostatnia pułapka jest podstępna: płaskie części. Cienka płytka albo blacha wymaga trzeciego skanu, który spina górę z dołem. Pominiesz go, a scalony model wygląda świetnie, tylko grubość wychodzi zupełnie błędna. Zanim zaufasz wymiarom z modelu, sprawdź grubość suwmiarką.
Dochodzi jeszcze pudełko. Producent nie podaje jego zawartości, więc w ofercie sprzedawcy sprawdź, czy są w nim znaczniki odblaskowe i etui. Jeśli ich nie ma, dokup je od razu, bo bez znaczników laser nie ruszy.
Z kim Raptor konkuruje
Raptor Pro to ten sam pomysł w wydaniu zawodowym. Dokłada do lasera 22 linie krzyżowe, więc pole rośnie do 397 x 290 mm z 500 mm, a dokładność w podczerwieni poprawia się z 0,1 do 0,075 mm. Dopłata ma sens przy dużych elementach skanowanych laserem. Przy małych częściach tryb 7 linii daje to samo.
MetroX Pro gra w tej samej gamie, ale inaczej: 30 linii krzyżowych i 15 równoległych, niebieskie światło strukturalne zamiast podczerwieni, a w walizce statyw, podwójna obrotnica i 500 znaczników. Waży 508 g wobec 372 g Raptora. Jeśli skanujesz seriami przy stole, bierz MetroX Pro. Raptor wygrywa lekkością i podczerwienią do większych przedmiotów.
Otter to podczerwień bez lasera, o gamę niżej, z dokładnością do 0,02 mm, obiektami od 10 mm i polem do 1350 x 840 mm z odległości 1 m, czyli szerszym niż podczerwień Raptora. Dla lasera warto dopłacić do Raptora, dla samej podczerwieni nie.
Jeśli to wciąż za mało, Sermoon S1 ma laser w trzech układach (1, 7 i 34 linie), do 90 fps i obiekty do 4000 mm, ale to już gama profesjonalna.
Skanujesz głównie małe, błyszczące części? To Twój skaner. Skanujesz po trochu wszystko i nie lubisz kleić znaczników? Zacznij od Ottera. A jeśli wahasz się między samymi laserami, porównanie znajdziesz w zestawieniu skanerów laserowych.






