Standard w parametrach, Premium w sklepie
Zacznijmy od rzeczy, która zaskakuje. Parametry i zestaw w karcie produktu opisują edycję Standard: skaner, statyw, kabel USB-C (2 m), mini obrotnica, tablica kalibracyjna i 200 znaczników. Przycisk „Kup” prowadzi jednak do 3DJake.pl, a ten sklep sprzedaje wyłącznie edycję Premium. Dokłada ona futerał, uchwyt-baterię 5500 mAh (ok. 4 godziny pracy), niebieskie filtry magnetyczne do światła zewnętrznego i 300 znaczników.
Skaner jest ten sam, więc dla większości osób to dobra wiadomość: bateria i filtry czekają w pudełku, a praca bez kabla i skanowanie w plenerze ruszają od pierwszego dnia. Gorzej, jeśli szukasz wersji Standard, bo ta jest w ofercie producenta. Porównując ofertę z innymi sklepami, zestawiaj Premium z Premium.
Trzy tryby w jednym skanerze
POP 4 łączy niebieski laser z podczerwienią, więc dostajesz trzy tryby pracy. Laser wieloliniowy (30 linii krzyżowych i jedna do małych otworów) jest od detali: dokładność do 0,03 mm przy odległości 200-400 mm. Światło strukturalne pełnego pola zbiera większe powierzchnie szybciej, do 5 mln punktów na sekundę, ale z dokładnością 0,08 mm (250-500 mm). Trzeci tryb, VCSEL, pracuje z odległości 300-800 mm: 0,10 mm do 500 mm i 0,20 mm dalej.
Pilnuj jednej liczby. 0,03 mm dotyczy pojedynczej klatki, a na długim przedmiocie błąd rośnie, bo producent liczy dokładność objętościową jako 0,03 mm plus 0,05 mm na każdy metr. Rozdzielczość siatki to 0,05 mm, a skaner obejmuje przedmioty od 10 x 10 x 10 mm do 2 x 2 x 2 m.
Na początku tyle opcji potrafi zdezorientować. Rozsądnie zostać przy jednym trybie, który u Ciebie działa najlepiej, i dopiero potem sięgać po pozostałe.
Co psuje skan i jak z tym walczyć
Cienkie, drobne elementy to słaby punkt: na łopatkach śmigła do modelu łodzi RC krawędzie zostały szorstkie nawet po sprayu. Czarne i błyszczące powierzchnie trzeba zmatowić, bo spray wyraźnie poprawia śledzenie i jakość zebranej powierzchni. Na gładkim, ciemnym plastiku podczerwień bez znaczników traci trop. Przełącz się wtedy na laser ze znacznikami, a skan utrzyma się do końca. Jak przygotować powierzchnię, opisujemy w poradniku o przygotowaniu do skanowania 3D.
Słońce to osobny kłopot. Bez filtra laser w pełnym świetle dziennym prawie nic nie zbiera, bo dzień zagłusza jego sygnał. Z magnetycznymi filtrami z Premium siatka robi się użyteczna, więc to nie jest gadżet. Uważaj też na program: na skanie stopy potrafił domalować zakrzywiony spód tam, gdzie podeszwy nie złapał skaner, więc zanim coś wydrukujesz, obejrzyj siatkę. Gdy wyniki wyglądają podejrzanie, zacznij od kalibracji na tablicy z zestawu, choć ta nie rozwiąże każdego problemu ze śledzeniem.
Do makiety wystarczy skan wprost. Zaczepy, klipsy i części nośne lepiej najpierw odtworzyć w CAD, o czym piszemy w poradniku o inżynierii odwrotnej.
Komputer, telefon i program
Laser działa tylko z komputerem, i to mocnym. Producent wskazuje minimum: na Windows 10 lub 11 (64-bit) Intel i7 13. generacji albo Ryzen 7 5800, 16 GB RAM i kartę RTX 3060 z 8 GB, a na macOS chip M1 Pro, Max lub Ultra z 16 GB RAM. Masz taki sprzęt na biurku? Jeśli nie, doliczaj go do zakupu, bo bez niego najlepszy tryb pozostanie poza zasięgiem. Karta NVIDIA pozwala dojść do 105 klatek na sekundę, na samym procesorze laser pracuje do 60.
Telefon wystarcza w trybach podczerwieni: pełne pole i VCSEL działają samodzielnie na Androidzie 11 lub nowszym i iOS 14 lub nowszym, przez Wi-Fi 6. Laser też łączy się przez Wi-Fi, ale z komputerem, a telefon pokazuje wtedy tylko podgląd. Więcej o tym, czego możesz się spodziewać po telefonie, znajdziesz w tekście o skanowaniu 3D telefonem.
Revo Scan 6 służy do skanowania i czyszczenia siatki bez subskrypcji, a Revo Measure i Revo Design kupujesz osobno, jeśli kiedyś ich zechcesz. Inne narzędzia do obróbki zestawiamy w przeglądzie programów do skanowania 3D.
POP 4 na tle INSPIRE 2, Ferret Pro i MetroX Pro
Wahasz się między sąsiednimi modelami? Najwięcej mówią cztery rzeczy: dokładność, waga, praca bez kabla i telefon.
| Parametr | POP 4 | INSPIRE 2 | Ferret Pro | MetroX Pro |
|---|---|---|---|---|
| Światło | niebieski laser (30 linii krzyżowych) + podczerwień | podczerwień: światło strukturalne + laser (11 linii) | Nie podano | niebieski laser (30 linii krzyżowych i 15 równoległych) + niebieskie światło strukturalne |
| Dokładność | do 0,03 mm (laser) | do 0,05 mm | do 0,1 mm | do 0,02 mm |
| Rozdzielczość | 0,05 mm | 0,1 mm | 0,16 mm | 0,05 mm |
| Waga | 286 g | 190 g | 105 g | 508 g |
| Praca bez kabla | tylko z uchwytem-baterią z Premium | tylko z powerbankiem z Premium | Tak, Wi-Fi 6 | Nie |
| Skanowanie z telefonu | Tak (tryby podczerwieni) | Tak (pełne pole) | Tak | Nie |
INSPIRE 2 pochodzi od tego samego producenta i ma tę samą bolączkę: Standard nie ma baterii, a powerbank dostajesz dopiero w Premium. Jest lżejszy o 96 g, ale ma rozdzielczość 0,1 mm zamiast 0,05 mm i laser na podczerwień zamiast niebieskiego. Po POP 4 sięgnij, gdy liczą się drobne detale, po INSPIRE 2, gdy waga ma pierwszeństwo.
Ferret Pro to inna filozofia: 105 g, Wi-Fi 6 i akumulator 5000 mAh na około 2,5 godziny. Skanujesz telefonem i bez kabla od razu, ale z dokładnością do 0,1 mm, czyli kosztem detali. Na drugim biegunie stoi MetroX Pro: 0,02 mm oraz walizka z podwójną obrotnicą i 500 znacznikami, za to 508 g wagi, brak skanowania z telefonu i jeszcze większy apetyt na komputer (32 GB RAM).
Zastanawiasz się nad starszym Lizardem, który śledzi obiekt bez znaczników i pracuje wyłącznie na kablu? Zestawiamy go z POP 4 w osobnym pojedynku: Creality Lizard kontra Revopoint POP 4.






